Niektórym zdanie prawa jazdy przychodzi z łatwością. Tacy ludzie są często mistrzami kierownicy. Nie jest ich jednak zbyt wielu. Dlatego dla przeciętnego człowieka zdanie prawka jest prawdziwą radością i wielkim osiągnięciem. Jednak zaraz potem trzeba się zderzyć z rzeczywistością. Od teraz obok nas nie będzie siedział nikt kto ma własny hamulec i nikt nie będzie już łapał naszej kierownicy. Dlatego musimy być ostrożni. Nie tylko na początku. Niektórym się wydaje, że jeśli jeżdżą już rok to są w tym nieźli i czują się zbyt pewnie. Sama niestety należałam do tego typu ludzi. Jednak moją pewność siebie skutecznie ostudził pewien incydent. Jechałam sobie wąską drogą, na której znacznie przekroczyłam ograniczenie prędkości. Z tego co pamiętam - ponad dwukrotnie. Pech chciał, że akurat ktoś wybrał się na przejażdżkę rowerową, a z naprzeciwka jechał inny samochód. Wyjechałam więc zza zakrętu, a za nim zobaczyłam starszą panią na rowerze i audi jadące w moim kierunku. Wcisnęłam więc hamulec do oporu i skręciłam w lewo. Nie mogłam zjechać na pobocze, bo było ono usłane potężnymi drzewami. Dlatego liczyłam na to, że może audi zdąży wyhamować. Niestety nie udało nam się w siebie nie uderzyć. Nie była to duża prędkość, ale samochody były zniszczone. Na szczęście starszej pani nic się nie stało i jechała dalej jakby nigdy nic się nie stało. Może była głucha? W każdym razie samochody po stłuczce nie prezentowały się najlepiej. Mało tego wypadek spowodowałam ja, więc pozbyłam się wszelkich zniżek z ubezpieczenia. Teraz czeka mnie naprawa samochodu, która niestety kosztuje krocie. W dodatku przebiłam chłodnicę i będę musiała zapłacić za nowe części. Naprawy powypadkowe samochdów nie są najtańsze, ale może uda mi się zminimalizować koszty. Postaram się zamówić elementy przez internet. Dzięki temu serwis samochodowy będzie mógł się skupić jedynie na ich wymianie. Mam nadzieję, że uda im się to zrobić szybko, bo bardzo potrzebuję auta do pracy. Od kiedy mam samochód nie wyobrażam sobie życia bez niego. Dlatego tak bardzo poruszył mnie ten wypadek. Najważniejsze jest jednak to, że nikomu nic się nie stało. Pan w audi był jednak nieźle wkurzony. Okazało się bowiem, że bardzo śpieszy się na konferencję prasową w jakiejś bardzo ważnej sprawie. Dlatego nawet nie wzywał policji. Spisaliśmy więc wszystko dla ubezpieczyciela i pojechał. Jego auto nie zostało uszkodzone w stłuczce aż tak jak moje. Niemniej jednak i tak będzie musiało w najbliższym czasie pokazać się w serwisie samochodowym. W końcu nigdy nie wiadomo co zostało uszkodzone w środku. Mam jednak nadzieję, że nic mu się nie stało i bezpiecznie dojechał na miejsce. Ten wypadek mnie wiele nauczył. Przede wszystkim pokazał mi, że nie powinnam być zbyt pewna siebie, bo niestety nie zawsze się to dobrze kończy. Od teraz zdecydowanie zwalniam jeśli nie jestem w stanie zobaczyć całej potencjalnej drogi hamowania. Polecam także korzystać z zasady ograniczonego zaufania. Jeśli będziesz trzymał się tych reguł będziesz zdecydowanie bezpieczniejszy na drodze!

alfaserwis.com.pl